dał nam przykład inwestor...jak ocieplać mamy :-)
W czasie, gdy elektryk skrupulatnie i z namaszczeniem nanosił na ściany zarys instalacji i punktów elektrycznych, a hydraulik szukał nieobecnym wzrokiem weny na "cokolwiek", wspólnie z żoną zabraliśmy się za docieplanie poddasza...postanowiliśmy wyznaczyć punkt graniczny jakości wykonania, poniżej którego fachowcy mieli nie schodzić.....(w końcu to oni są fachowcy, a my tak dla rekreacji).......hmmmm
nam wyszło całkiem nieźle, czego nie można było powiedzieć niestety o ich pracy. Na szczęście kontrola i szybka reakcja mojej żony
zdecydowanie podniosła (ciśnienie majstrowi) jakość fachowców
. Po małym falstarcie, chłopaki dostosowali się do naszego własnoręcznie wykonanego wzoru i dalej poszło już z górki.
Komentarze