Opałek zahibernowany...
Zima nieco ostudziła nasz entuzjazm budowlany....Jeszcze przed skondensowanym atakiem "białej furii" zdążyliśmy z pokryciem dachu....
zniknął też artystyczny nieład na placu budowy....prawie :-)
Nasz Opałek przykryty białym puchem zapadł w sen zimowy....
Kominki wentylacyjne czekają cierpliwie na okna dachowe - zamontujemy je jednym rzutem...ze względu na 2-miesięczne opóźnienie w dostawie dachówek do kominków, ale w końcu dotarły (cierpliwość - cnota obca wszystkim inwestorom hahaha)
Zdążyliśmy też wstawić tymczasowe drzwi wejściowe (najnowszy model antywłamaniowy na rynku hehehe) - co prawda brakuje im łuku, ale są przyzwoicie ocieplone..........więc będzie ciepełko, kolor: sinokoperkowy róż....
Komentarze