dachowce uzupełnione...:-)
Po zamknięciu budynku oknami i bramą garażową przyszedł czas na okna dachowe (dość się wyleżały na magazynie ). W sumie sześć okien, cztery na podwójnych kołnierzach kombi, nasze chłopaki montowali przez dwa dni. Zaczęli z marazmem, widać było u nich ewidentne, pierwsze oznaki wiosennego (?) przesilenia
, ale z okna na okno się rozkręcali....i w końcu montaż okien w naszym Opałku dobiegł końca - NARESZCIE !!! Teraz już cały czas do przodu, musimy odrobić stracony czas !
Dla wygody własnej, a przede wszystkim kominiarza zamontowaliśmy też na stryszku w okolicach komina dymowego, zgrabny (czyli mały) wyłaz dachowy, jeszcze ława kominiarska i miejsce pracy kominiarza będzie kompletne
Komentarze